| Recenzja -
Selmasongs Szkoda, że to tylko niewielka część muzyki z Tańcząc w ciemnościach.
Najbardziej żal The
Next To Last Song, śpiewanej przez Björk w ostatnich, ponurych chwilach filmu. To jedna
z jej najpiękniejszych piosenek. Smutna ale i pełna nadziei:
They say it's the lat song.
They don't know us, you see.
It's only the last song, if we let it be...
Płyta twa raptem trzydzieści dwie minuty. Zawiera tylko sześć piosenek i jeszcze
wspaniałą orkiestrową Overture. Każda z tych kompozycji to taka mała björkowa
perełka. Utrzymana w tym jej nieco zwariowanym stylu. Zadziwiające, jak z błahej rzeczy
ona potrafi zrobić coś wspaniałego. W Cvalda (musicalowy rozmach i jeszcze głos
Catherine Deneuve) wszystko zaczyna się przecież od hałasu maszyn w hali produkcyjnej.
Podobnie jak w I've Seen It All, w którym pierwsze takty to szmer wiatru i przede
wszystkim stukot przejeżdżającego pociągu (z Björk śpiewa to Thom Yorke z Radiohead
i robi to zupełnie innaczej niż na płytach swojego zespołu). W 107 Steps słychać
przede wszystkim kroki i kolejno wypowiadane przez strażniczkę więzienną liczby (z
miarowego liczenia Björk zrobiła prawdziwą bajkę).
To muzyka, w której poza śpiewem Björk "gra" przede wszystkim orkiestra.
Smyczki, dęte, perkusja... Klimat starych musicali, szczególnie - cytowanych często w
Tańcząc w ciemnościch - słynnych Dźwięków muzyki Rodgersa i Hammersteina pasuje to
idealnie. Jest odrobina radości (Cvalda), szaleństwa (Scatterheart) i marzeń (I've seen
it all). I jeszcze ten nieziemski spokój na sam koniec (New world).
Poruszająca płyta. Zupełnie jak film. Szkoda tylko, że zabrakło jeszcze kilku
piosenek...
Grzesiek
Kszczotek 'Tylko Rock' nr 10(110) październik 2000 |